PRC Wire

19/12/2017 - 7:00
GIS 29/2017

Prorosyjska partia obejmuje rządy w Austrii

Konflikt o polskie ustawy sądowe przenosi się na forum UE

Prawdopodobnie na środowym posiedzeniu Komisja Europejska zdecyduje o wystąpieniu do Rady UE z wnioskiem o zastosowanie art. 7.1 Traktatu o Unii Europejskiej wobec Polski. http://eur-lex.europa.eu/resource.html?uri=cellar:2bf140bf-a3f8-4ab2-b506-fd71826e6da6.0009.02/DOC_1&format=PDF Chodzi o „stwierdzenie istnienia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia wartości państwa prawnego”. Tego typu postępowanie byłoby wszczęte po raz pierwszy w historii UE.

W Komisji Europejskiej przeważa opinia, że dialog z polskim rządem w sprawie poszanowania zasad praworządności nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Tak przez ekspertów KE oceniane są m.in. ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym, które niedawno przyjął polski parlament. W związku z tym Komisja kieruje sprawę na forum państw członkowskich UE.

Finalną konsekwencją tej procedury może być odebranie prawa do głosowania w Radzie UE (art. 7.3). Droga do takiej decyzji jest jednak długotrwała, a na jej wcześniejszych etapach dwukrotnie wymagana jest zgoda Parlamentu Europejskiego. Ponadto pozostałe państwa członkowskie muszą jednomyślnie stwierdzić, że w danym kraju dochodzi do „poważnego i stałego naruszenia” zasad praworządności (art. 7.2). Gdyby miało dojść do takiego głosowania w sprawie Polski, to prawdopodobnie rząd Węgier stanąłby po stronie polskich władz.

Mimo że te ostateczne rozstrzygnięcia wydają się obecnie odległe, to już samo wszczęcie procedury wynikającej z art. 7 negatywnie wpłynie na pozycję Polski w UE.

Kwestią „istnienia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia” państwa prawnego w Polsce zajmą się nie tylko Komisja Europejska i pozostałe państwa członkowskie UE, ale zapewne także Parlament Europejski. Od jego zgody zależy, czy przedstawiciele rządów będą mogli przejść do kolejnego etapu, jakim jest głosowanie w tej sprawie. Stwierdzą oni „istnienie ryzyka”, o ile z tą oceną zgodzą się przynajmniej 22 z 27 państw członkowskich (przedstawiciel polskiego rządu nie brałby udziału w tym głosowaniu).

Tymczasem najbliższe miesiące będą miały istotne znacznie dla przyszłości UE. Wkrótce okaże się, jak będzie wyglądać pogłębiona współpraca 19 krajów w strefie euro. Wpłynie to również na kształt całej Unii po wyjściu z niej Wielkiej Brytanii w marcu 2019 r. W maju przyszłego roku Komisja Europejska ma przedstawić nowe ramy finansowe dla Unii po 2020 r., co będzie początkiem formalnych negocjacji w tej sprawie.

Prorosyjska partia obejmuje rządy w Austrii

Po blisko 15 latach przerwy w Austrii znów rządzi koalicja konserwatystów z Austriackiej Partii Ludowej (öVP) i prawicowych populistów z Wolnościowej Partii Austrii (FPö). Jednak o ile poprzednia koalicja tych partii doprowadziła do dyplomatycznej izolacji Wiednia, o tyle tym razem zapewne do tego nie dojdzie.

Nowym kanclerzem Austrii został 31-letni Sebastian Kurz, który jest najmłodszym szefem rządu w Europie. Kurz regularnie zaznacza, że jego rząd będzie prowadził politykę proeuropejską. Także z tego powodu austriacka polityka w ramach UE będzie prowadzona przez Urząd Kanclerski, a nie jak do tej pory przez MSZ. W drugiej połowie 2018 r. Austria będzie kierowała pracami Unii Europejskiej.

Zgodnie z umową koalicyjną nowym ministrem spraw zagranicznych Austrii została przedstawicielka Wolnościowej Partii Austrii (FPö). Prawicowi populiści objęli również resorty spraw wewnętrznych, obrony oraz infrastruktury, a także zdrowia i spraw socjalnych.

Wolnościowa Partia Austrii należy do tych prawicowych ugrupowań w Europie, które zabiegają o jak najlepsze relacje z władzami Rosji. W 2014 r. jeden z liderów tej partii był tzw. obserwatorem podczas referendum, które odbyło się na Krymie po aneksji przez Rosję.

Rok temu FPö podpisała w Moskwie umowę o współpracy z partią Jedna Rosja Władimira Putina. Jej celem jest m.in. wspieranie współpracy gospodarczej, wymiana doświadczeń w różnych dziedzinach oraz patriotyczne wychowanie młodzieży.

Politycy FPö od dawna zabiegają o zniesienie europejskich sankcji wobec Rosji. W swoim aktualnym programie wyborczym zapisali, że europejska polityka wobec Rosji „pozbawiona jest jakiejkolwiek neutralności i wyrządza ogromne szkody rodzimej gospodarce i rolnictwu”.

Rosja wykorzystuje Turcję, by zwiększyć wpływ na sektor energetyczny UE

Za prezydentury Recepa Tayyipa Erdogana znacznie pogorszyły się relacje między Turcją a Unią Europejską. Równocześnie doszło do zbliżenia pomiędzy Ankarą a Moskwą. Nie zaszkodziło mu nawet zabójstwo rosyjskiego ambasadora w Turcji rok temu, czy obciążenia historyczne. Bliska współpraca turecko-rosyjska będzie miała istotne znaczenie zarówno dla Europy, jak i Bliskiego Wschodu.

Obydwa kraje koordynują swoją politykę w Syrii i rozwijają współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa. Rosja ma dostarczyć Turcji system obrony powietrznej S-400. W ostatnich latach Rosja stała się drugim pod względem obrotów partnerem handlowym Turcji i największym dostawcą gazu ziemnego do tego kraju. Z kolei dla Rosji Turcja znajduje się w pierwszej dziesiątce partnerów handlowych i jest to drugi po Niemczech rynek zbytu dla rosyjskiego gazu.

W marcu 2018 r. ma zostać oddana do użytku pierwsza nitka gazociągu Turecki Potok (Turkish Stream). Rok później gotowa ma być druga nitka. Jest to inwestycja Gazpromu, która ma dostarczać gaz z Rosji poprzez Morze Czarne do Turcji. Podobnie jak gazociągi bałtyckie Nord Stream i Nord Stream 2, omija ona Ukrainę. Rosyjsko-ukraińska umowa w sprawie tranzytu gazu wygasa w 2019 r.

Turecki Potok może sprawić, że Bałkany staną się kluczowym korytarzem przesyłu gazu z Rosji do krajów UE. Równocześnie może jeszcze bardziej uzależnić Turcję i państwa bałkańskie od rosyjskich dostaw. W 2016 r. Gazprom zaspokajał 53 proc. zapotrzebowania Turcji na gaz.

Rosja planuje budową czterech nitek Turkish Stream. Jeśli to się powiedzie, pod znakiem zapytania znajdą się ambicje Turcji, która chciałaby stać się regionalnym hubem energetycznym. Turcja położona jest w pobliżu 70 proc. konwencjonalnych globalnych złóż ropy i gazu. Dzięki temu producenci m.in. z Azerbejdżanu, Iraku i Iranu mogliby poprzez tureckie terytorium zaopatrywać odbiorców nośników energii w Europie.

„Rosnąca współpraca energetyczna Turcji z Rosją ma znaczący wpływ na przyszłe bezpieczeństwo energetyczne zarówno Ankary, jak i UE. Unia Europejska musi rozważyć, co może zrobić, aby zachować swoje wpływy i interesy w Turcji” – analizuje ekspert GIS dr Frank Umbach. https://www.gisreportsonline.com/turkeys-energy-dilemma-brussels-or-moscow,energy,2416.html

Decyzja Trumpa na razie wzmacnia przeciwników USA na Bliskim Wschodzie

Na początku grudnia prezydent Donald Trump ogłosił decyzję o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela i zapowiedział przeniesienie ambasady USA do tego miasta. Wywołało to antyamerykańskie protesty w wielu krajach muzułmańskich, z których w największym stopniu może skorzystać Iran.

Jeszcze niedawno wydawało się, że amerykańscy sojusznicy uzyskują przewagę w regionie. Arabia Saudyjska z powodzeniem izolowała Iran w świecie muzułmańskim. Teraz Teheran zyskał doskonałe narzędzie propagandowe, którego może użyć do mobilizowania przeciwników monarchii Saudów, USA i Izraela.

„Lider proirańskiego Hezbollahu ogłosił, że deklaracja Trumpa umożliwia Izraelowi budowę Trzeciej Świątyni w Jerozolimie na ruinach meczetu al-Aksa. To powrót do hasła po raz pierwszy użytego w 1928 r. przez Wielkiego Muftiego Jerozolimy, którym rozbudził gniew palestyńskich muzułmanów przeciwko ludności żydowskiej i brytyjskiemu mandatowi” – zauważa ekspert GIS prof. Amatzia Baram. https://www.gisreportsonline.com/opinion-a-combustible-pentagon-in-the-middle-east,defense,2418.html

Jego zdaniem sytuacja na Bliskim Wschodzie stała się teraz jeszcze bardziej wybuchowa, a Stany Zjednoczone mają tam obecnie niewielkie możliwości manewru.

PS. Następne wydanie newslettera GIS INFO ukaże się na początku stycznia 2018 r. W związku z tym życzymy Państwu wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku.

Niniejsza informacja może być bezpłatnie wykorzystana przez media (w całości lub części) pod warunkiem powołania się na jej źródło w postaci aktywnego linka do serwisu www.gisreportsonline.com

Kontakt:

Źródło:

Geopolitical Intelligence Services

Website:

https://www.gisreportsonline.com/

Kontakt:

Anna Kalinowska

Telefon:

+48 605 636 666

Email:

kalinowska@gisreportsonline.com

Pozostałe aktualności z…

18/01/2018 - 10:38
Cała Polska
17/01/2018 - 7:10
Wrocław
11/01/2018 - 7:10
Wrocław
Do góry

Za materiał opublikowany w serwisie PRC Wire odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego autor